„Felix, Net i Nika” to nie tylko pierwsza rodzima fantastyczna seria dla dzieci od czasów „Akademii Pana Kleksa”. To przede wszystkim sprawna, dowcipna literatura, która nie tylko dostarcza czytelnikom rozrywki, ale także uczy. Kosik świetnie rozłożył proporcje między akcją (która musi gnać na złamanie karku), edukacją (bo dzieci nie wolno ogłupiać) i humorem” - pisze Robert Ziębiński o książkach Rafała Kosika w najnowszym „Newsweeku” w artykule „Lem dla dzieciaków”.
21 listopada w Empiku Juniorze odbyło się spotkanie z Rafałem Kosikiem oraz twórcami filmu "Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa". Rafał opowiadał o swoich premierowych książkach: Felix, Net i Nika oraz Świat Zero i zbiorze opowiadań dla dorosłych Obywatel, który się zawiesił . Licznie przybyła publiczność usłyszała również opowieści młodych aktorów grających role Felixa (Kamil Klier), Neta (Maciek Stolarczyk) i Nika (Klaudia Łepkowska) i reżysera Wiktora Skrzyneckiego o pracy przy filmie. Lightcraft opowiedział o efektach specjalnych i pokazał zwiastun filmu, który wzbudził ogromne emocje i pokazał, że jest na co czekać! Premiera filmu Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofaplanowana jest na początek marca 2012 roku.
Zapraszamy serdecznie na spotkanie z Rafałem Kosikiem i twórcami filmu Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa, które odbędzie się 21 listopada (poniedziałek) o godz. 18.00 w warszawskim Empiku Junior (ul. Marszałkowska 116/122). Rafał Kosik opowie o Felixie, Necie i Nice oraz Świecie Zero i zbiorze opowiadań dla dorosłych Obywatel, który się zawiesił, a twórcy filmu zdradzą szczegóły pracy nad Teoretycznie Możliwą Katastrofą. Przedstawiciele firmy Lightcraft (współproducent, efekty specjalne) zaprezentują zwiastun do filmu. Po spotkaniu będzie można zdobyć autografy.
Wszyscy czytelnicy Teoretycznie Możliwej Katastrofy muszą się przygotować na zmiany w fabule filmu nakręconego na podstawie książki. Kiedy na początku przygotowań do produkcji filmowej powieść została przełożona na scenariusz, okazało się, że przyszły film trwałby około ośmiu godzin! Zmiany były konieczne. Nie będzie m.in. Warszawy przyszłości, za to pojawią się nowe postacie, które nieźle namącą. Czeka Was parę niespodzianek :)
Prace nad komputerowymi efektami specjalnymi do filmu Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa zbliżają się do końca. Firma Lightcraft podołała zadaniu i możemy być pewni, że widzowie nie wyjdą z kin rozczarowani. Poniżej prezentujemy kilkanaście zdjęć roboczych z modelowania i renderowania efektów.
Obecny etap pracy nad filmem nie jest zbyt widowiskowy. Wstępny montaż jest wykonany, trwa modelowanie 3D i minie sporo czasu, zanim powstanie cokolwiek, co będzie się nadawało do pokazania. Wciąż zamiast rosiczki jest kij od szczotki z zieloną szmatą, a inne efekty specjalne pozostają tylko w wyobraźni.
Już po zdjęciach, najwyżej może się przydarzyć kilka drobnych dokrętek. Trwa montaż, od którego zależy, czy film będzie filmem akcji, czy onirycznym melodramatem. Ten etap potrwa ze dwa miesiące, a potem prawie na rok pałeczkę przejmie firma Lightcraft, która jest odpowiedzialna za efekty specjalne.
Filmów nie kręci się już na światłoczułych kliszach. Proces jest cyfrowy od samego początku, dzięki czemu od razu widać, że coś nie wyszło. Jeszcze parę lat temu twórcy reklam mieli duże problemy z ostrym i zimnym obrazem, jaki rejestrowały ówczesne kamery. Nie pomagały filtry komputerowe, nie pomagało sztuczne dodawanie szumów. Najlepszym rozwiązaniem okazało się przegranie gotowej reklamy na zwykłą kliszę filmową i ponowne przegranie jej na nośnik elektroniczny. W ten sposób uzyskiwano odpowiednią barwę światła, miękkość i naturalność nagrania, do jakiej przyzwyczaiło nas kino. Ten problem, przypominający nieco męki audiofilów, słuchających cyfrowego dźwięku z CD, jest już przeszłością. Współczesne kamery filmowe to technologiczne dzieła sztuki. Potrafią naprawdę dużo.
